600 lat p.n.e. mieszkańcy Miletu pokpiwali z Talesa: „Skoro jesteś taki mądry, to dlaczego nie jesteś bogaty?!”. Choć pieniądze nie były dla filozofa priorytetem, zirytowany postanowił udowodnić, że w każdej chwili może zamienić swoją potężną wiedzę w bogactwo.

starozytna_nauka

Jak Tales wykorzystał swoją wiedzę?

Wykorzystując kilkuletnie obserwacje faz słońca, księżyca i pogody, wyliczył skrupulatnie prognozę zbioru oliwek. Wynikało z niej, że najbliższy rok będzie bardzo suchy, kolejny natomiast przyniesie urodzaj.

Kiedy przyszła susza, a zdesperowani sadownicy i właściciele pras do wyciskania oliwy po straconych zbiorach potrzebowali pieniędzy. Tales, znany z oszczędnego życia, wyłuskał swoje pieniądze i zarezerwował wszystkie urządzenia w okolicach Miletu. Płacąc z góry, kupił wyłączność używania pras w okresie następnych zbiorów.

Kiedy zgodnie z prognozami przyszedł urodzaj, okazało się, że tylko Tales dysponuje prasami do produkcji oliwy. Tym sposobem stał się pierwszym monopolistą w regionie! Właściciele gajów oliwnych udali się więc do filozofa, aby skorzystać z jego urządzeń. Zgodził się, ale za odpowiednią cenę, oczywiście o wiele wyższą od tej, za którą zarezerwował prasy rok wcześniej. Rolnicy pokornie zapłacili, by nie stracić zbiorów.

Filozof udowodnił, że wiedza i inteligencja mogą zarabiać na siebie i już nikt nie uważał go za człowieka niepraktycznego. Najlepsi specjaliści rynków finansowych mówią, że był to początek ery kontraktów „Futures”. Ba! transakcja dokonana przez Talesa w czasach przed naszą erą przypomina wręcz egzotyczne kontrakty terminowe na pogodę!

Czy wiedza wciąż jest w cenie?

Od tamtej pory nie zmieniło się zbyt wiele. Nadal, by dokonać dobrej inwestycji, trzeba poświęcić dużo czasu, aby zgłębić wszystkie zależności panujące na rynku i dobrze prognozować przyszłość. Można też skorzystać  z wiedzy, którą posiadają specjaliści z danej dziedziny.

Zapraszamy po wiedzę do Szkoły Inwestowania! Zdobędziesz ją na bezpłatnych konsultacjach z jednym z naszych Doradców ds. Inwestycji lub na naszych szkoleniach.

mgr inż. Bartosz Mazurek

Dodaj komentarz